20 stycznia, 2014

Rozdział 14

Nareszcie jej to powiedziałem! Siedziała na fotelu z szeroko otwartymi oczami, bałem się co powie więc mocniej ścisnąłem jej dłoń a ona nachyliła się do mnie.
-To nie może być prawda-powiedziała tak, że ledwo usłyszałem.
-Uwierz mi Emy, wiem że po tym wszystkim ciężko Ci w to uwierzyć ale to prawda Kocham Cię!-puściła moja rękę i oparła głowę na oparciu fotela. Wstałem i przysunąłem swój fotel bliżej Emily. Siedzieliśmy bardzo długo w milczeniu, ta cisza była nam potrzebna przemyślałem to sobie i mam w dupie co powiedzą inni, chce być z Emily choćby nie wiem co!!!
-Wierzysz mi?-zapytałem, bo to mnie gryzło najbardziej.
-Tak!-powiedziała i spojrzała mi w oczy.

~~Myślami Emily~~
Jego zielone oczy były pełne ciepła i miłości, wierzę mu bo widzę, że on mówi to poważnie i nie robi sobie ze mnie żartów! Harry to niezwykły i bardzo trudny chłopak, lubiłam go zawsze nawet wtedy gdy się ze mnie śmiał wiedziałam, że robi to dla szpanu i wcale nie miałam mu tego za złe, bo to jest normalne. Nie wiem co mam mu powiedzieć, myślę że nawet chciałabym z nim być ale to niemożliwe nie pasuję do niego on jest z lepszego świata a poza tym nie dość że ze mnie to i z niego wszyscy będą żartować a ja tego nie chcę. Patrzył mi w oczy błagając abym coś powiedziała, bo ta cisza robiła się niezręczna.
-Ale ja nie mogę z tobą być!-powiedziałam cicho, poczułam że łzy napływają mi do oczu zawsze płacze w trudnych dla mnie sytuacjach.
-Dlaczego?-zapytał po chwili z błyskiem w oku.

~~Myślami Harry'ego~~
I właśnie takiej odpowiedzi bałem się najbardziej, ale ja się nie poddam za bardzo się w niej zakochałem, żeby teraz się poddawać.
-To bardzo trudne!-odpowiedziała ale nic z tego nie zrozumiałem.
-Co jest trudne?
-To wszystko! Nie możemy być razem nie jestem w twoim typie i jestem inna.
-Jesteś w moim typie Emy zrozum mnie. Kocham Cie jak cholera a ty mi mówisz, że to trudne-mówiłem szybko na policzkach Emily zobaczyłem łzy, bez najmniejszego namysłu przytuliłem ją czule, może w ten sposób zrozumie moją miłość do niej.-Dajmy sobie szansę proszę!-błagałem ja dalej tuląc do siebie. Emy nic nie mówiła tylko płakała-Jak mam ci udowodnić że cie kocham?
-Nie musisz mi tego udowadniać!-szlochała-wiesz Harry miałam Ci o tym nigdy nie powiedzieć ale.....-zamyśliła się na chwilę-ja też się w tobie zakochałam, już wtedy gdy zobaczyłam cię na tych dodatkowych lekcjach-to wyznanie było nie wiem jaki, ale zrobiło mi się lepiej na sercu. Jak pomyślę sobie o tych przykrościach które zrobiłem Emy to czuję się jak idiota.
-Czy zostaniesz moja dziewczyną?-popatrzyłem w jej oczy. Już znałem odpowiedź, bo na twarzy Emily pojawił się szeroki uśmiech.
-Dobrze Harry, ale proszę powiedz mi czy czy mówiłeś to wszystko naprawdę?
-Tak Emily kocham cię i obiecuję, że cię nie skrzywdzę!-przytuliłem ją znowu. Byłem taki szczęśliwy, nie myślałem teraz o moich znajomych albo to zaakceptują albo nie. Nie liczyło się dla mnie co będzie, liczyło sie tu i teraz. Mam zupełne zamieszanie w głowie gdyby wcześniej mi ktoś powiedział że zakocham się w Emily wyśmiałbym go, ale teraz cieszę się że tak się stało!

~~Następny dzień~~
Dziś niedziela, trochę nie mogę uwierzyć, że jestem z Emily chociaż ona tak na 100% tego nie potwierdziła, ale pewnie uważa mnie za swojego chłopaka. Szczerze oszalałem na jej punkcie! Już nie mogę doczekać się 18:00 bo na tą godzinę  umówiłem się z Emy. Wczoraj po powrocie do domu mama wypytywała mnie ,,jak było,,  ale powiedziałem jej tylko, że jesteśmy parą a mama bardzo się zdziwiła, bo była pewna że Emy wywali mnie z domu, powiedziała ,,po tym co jej zrobiłeś,,sam zadawałem sobie to pytanie i twierdziłem że Emy to dziewczyna  jedyna w swoim rodzaju po prostu idealna! Trochę wkurzyłem się na matkę bo mi nie wierzyła! nadal jest pewna że to nie prawda bo na miejscu Emy nigdy by mi nie wybaczyła. Zszedłem do kuchni na śniadanie była już w niej mama a  zaraz za mną weszła Gemma.
-Jak tam syneczku?-zapytała jakby nigdy nic ale ja nie odpowiedziałem bo się obraziłem.
-No Harry to sobie pannę znalazłeś!-powiedziała Gemma z wkurzającym uśmieszkiem.
-Masz coś do Emy!-rzuciłem.
-Co ty taki nerwowy?
-Bo mnie denerwujesz!-odpowiedziałem i usiadłem przy stole. Mama przyglądała mi się ze zdziwieniem a ja spokojnie popijałem kawę.
-Co mi się tak przyglądasz?-spytałem mamę.
-Wciąż nie mogę w to uwierzyć!
-Mamo daj spokój.
-Ta dziewczyna musi być po przejściach.
-O czym ty mówisz?
-Czytałam o tym w ,,The Sun,,-tak oczywiście ,,The Sun,, ulubiona gazeta typu poradnik mamy zawsze coś w niej wyczyta.
-Co w niej wyczytałaś?-zapytałem ze śmiechem.
-Pisali w niej, że gdy dziewczyna zgadza się nawet na najgorsze związki to dlatego że nie ma kogoś bliskiego i potrzebuje osoby której mogłaby się wyżalić czy przytulić najczęściej jet tak po stracie bliskiej osoby!-wysłuchiwałem w skupieniu, ale myślę że tonie dotyczy Emy.
-Ta twoja gazetka nie zawsze ma rację!
-Skąd wiesz? A może ta Emily straciła kogoś bliskiego.
-Tego nie wiem-powiedziałem chociaż pamiętam rozmowę z Carą i od niej wiem że matka Emily nie żyje. Nie powiedziałem o tym mamie bo ona nie musi wszystkiego wiedzieć.
-No widzisz może ona wcale się w tobie nie zakochała tylko tak powiedziała żeby mieć ciebie przy sobie.
-Mamo da  spokój ona naprawdę się we mnie zakochała ja to wiem i daj już spokój ok.
-Jak sobie chcesz.
Wyszedłem z kuchni,bo miałem dosyć tych porad mamy. Poszedłem do salonu usiadłem na kanapie i włączyłem TV skakałem po kabałach gdy nagle zadzwonił telefon.
-Halo?
-Cześć jak było?
-Siema Lou! Było zajebiście jesteśmy parą!
-Tak szybko?
-Nie nic i jak?
-No fajnie umówiłem się z nią na dzisiaj. Mówię Ci to cudowna dziewczyna tysiąc razy lepsza od Cary.
-To spoko życzę powodzenia!
-Dzięki.
-To ja kończę nara.
-Nara.

~~8 godzin później~~
Za godzinę nasza randka umówiliśmy się pod domem Emy, mam po nią przyjechać. z pomocą Gemmy (bo już jej wybaczyłem poranną rozmowę)  się wystroiłem w czarną koszulkę, czarne rurki bo zdaniem Gemmy czarny do mnie pasuje. Mimo że Gemma jest czasami wredna to bardzo ją kocham w końcu wychowaliśmy się razem, to moja jedyna siostra.


JEŻELI TO CZYTASZ PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM 
----------------------------------------------------------------------------------------------
Hej kto ma ferie i cieszy się wolnym? Ja na szczęście mam wolne i mogłam dodać następny rozdział. 
Teraz trochę zmieniam nastrój na poważniejszy mianowicie na blogu jest mało komentarzy i wyświetleń jeżeli to się nie zmieni będę zmuszona do zawieszenia bloga na czas nieokreślony a wierzcie mi nie chce tego robić.:(  Rozsyłacie do  znajomych linki piszcie aby czytali,komentowali i tak dalej jeżeli będzie o wiele więcej wyświetleń i komentarzy nie będę zmuszona do zawieszania bloga...
Ps: Do końca sezonu I zostało ok. 3 rozdziały. trailer II sezonu dodam jak się skończy I (no i oczywiście jak go zrobię hehehe)..  KOCHAM WAS MAJKA...xd






2 komentarze:

  1. wow niezly dalej dalej ! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. ŁAŁ. jasfsal;dg;.k/ashr KOCHAM!
    COO JAK TO CHCESZ ZAWIESIĆ TEGO BLOGA?!
    NIE POZWALAM CI ROZUMIESZ!!!!!!???
    ~~HeeuHeeu

    OdpowiedzUsuń