16 stycznia, 2014

Rozdział 13

Dziś sobota, nareszcie mogę sobie o wszystkim spokojnie pomyśleć i trochę odpocząć, po wczorajszym piwie mam strasznego kaca do domu ledwo co doszedłem byłem nawalony jak cholera a dzisiaj strasznie cierpię, ale cóż takie prawa natury. Usiadłem przy stole kuchennym i napiłem się wody, gdy weszła mama:
-Dzień dobry Harry-powiedziała z szyderczym uśmiechem, dobrze wiem, że jest zadowolona, bo mam kaca.
-Cześć mamo!
-Co głowa cię boli?
-Jak byś nie wiedziała, ale to nie jest najgorsze!-co mi szkodzi porozmawiam o wszystkim z mamą.
-A co się stało?-zapytała z przejęciem po czym nalała sobie kawy i usiadła naprzeciwko mnie.
-Chyba się zakochałem!-na twarzy mamy pojawił się szczery uśmiech.
-To cudownie!Co to za dziewczyna?
-Nazywa się Emily i jest o rok młodsza ode mnie.
-Ma bardzo ładne imię-znowu pokazała swoje białe zęby-a jaka ona jest?-zapytała po chwili.
-No w tym problem! Jest bardzo skromna spokojna kiedyś główny obiekt moich żartów.
-Jak to? Śmiałeś się z dziewczyny i w dodatku jak mówiłeś spokojnej i skromnej! Dlaczego? 
-Sam nie wiem dlaczego!-twarz mamy zrobiła się bardziej poważna-może dlatego że nie ubierała się w markowe ciuchy i cały czas chodziła w tym samym swetrze.
-I to ci w niej przeszkadzało?-powiedziała podnosząc ton. Po co zacząłem tą rozmowę zaraz zbierze mi się ochrzan.
-Kiedyś! Teraz nie. Powiem ci o czymś jeszcze-mama patrzyła na mnie z zainteresowaniem i kiwnęła głową abym dalej mówił-Pamiętasz jak ostatnio występowałem w przedstawieniu?
-Tak pamiętam, nie mogłam wtedy przyjść.
-Mniejsza z tym, ja ją wtedy pocałowałem bo wyglądała pięknie a następnego dnia znów miała ten sweter, więc powiedziałem jej, że nie ma u mnie szans chociaż wcale tak nie uważam. 
-Harry!!!-przerwała mi nagle mama-dlaczego jej to powiedziałeś skoro ją kochasz-ciągnęła dalej.
-Nie mam pojęcia teraz cholernie tego żałuję.
-Co z tym zrobisz?
-Maiłem nadzieję że mi to powiesz-popatrzyłem na nią błagając o pomoc.
-Idź do niej-powiedziała bez zastanowienia.
-Co?-zdziwiłem się.
-Po prostu idź do niej i powiedz jej o wszystkim że to co mówiłeś to nieprawda i że się w niej zakochałeś!-uśmiechnęła się do mnie, wstała od stołu pocałowała mnie w czoło i poszła do salonu. miałem zupełny mętlik w głowie. Nie wyobrażam sobie bycia z nią jak zareagują chłopaki? Dlaczego to wszystko musi być takie trudne. Wziąłem telefon i zadzwoniłem do Louis'a. Opowiedziałem mu wszystko:
-Słuchaj Harry, myślę że twoja mama ma rację!
-Czyli mam do niej iść?
-No pewnie! Jak chcesz to wiedzieć to ja nie będę się z ciebie śmiał masz to jak w banku.
-A reszta? Poza tym jak Emy zareaguje?
-Jak do niej nie pójdziesz to się nie dowiesz. Zaszalej! Raz się żyje!
-Masz rację, dzięki-teraz  to już wiem pójdę do niej powiem jej i już. Wiem że nie będę potrafił o niej szybko zapomnieć.
Poczekałem do wieczora trochę się denerwowałem, już myślałem nawet żeby nie iść, ale mama powiedziała, że tak będzie najlepiej. Ruszyłem więc do niej, wiedziałem gdzie mieszka, bo jej dom znajduje się obok domu koleżanki Gemmy raz tam byłem może dwa i wtedy Izzy (koleżanka Gemmy) powiedział mi, że tam własnie mieszka Emy. Byłem już naprawdę blisko chciałem się wycofać, ale pomyślałem o mamie i o tym co mi mówiła. Zerwałem więc z jej ogrodu kwiatka nie wiem jakiego, bo się na tym nie znam i ruszyłem w stronę domu. Wszedłem na werandę gdy ją zobaczyłem siedziała na słomianym fotelu.
-Harry! Co ty tu robisz?-zapytała z wielkim zdziwieniem.
-Cześć Emily! To dla ciebie!-wręczyłem jej krwisto-czerwonego kwiatka.
-Dziękuję!-uśmiechnęła  się szeroko.
-Jestem tu po to bo chce ci coś powiedzieć!zwlekałem z tym, ale muszę ci to powiedzieć-spojrzała na mnie zimnym spojrzeniem, pewnie myślała że znowu będę się z nią kłócił , rozumiem to bo za każdym razem kiedy z nią rozmawiałem to się kłóciliśmy. Nagle Emily wstała i podeszła do mnie.
-Napijesz się herbaty?-zapytała myślałem, że powie coś innego.
-Chętnie-odpowiedziałem ,po czym Emily weszła w głąb domu. Miałem trochę czasu na ułożenie mojej wypowiedzi. Nie czekałem zbyt długo, bo po kilku minutach wróciła na werandę z tacą na której stały dwa kubki z herbatą i jakieś ciasto. 
-Posłodziłam ci dwie łyżeczki!-powiedziała stawiając tackę.
-Spoko!-odpowiedziałem i już maiłem zacząć rozmowę kiedy pod dom podjechał samochód.
-To mój tato!-oznajmiła mi.
Po chwili z samochodu wysiadł na oko jakiś czterdziestoletni wysoki mężczyzna w pierwszej chwili mnie nie zauważył, bo powiedział do Emy że jest bardzo głodny.
-Dobry wieczór tato! Poznaj mojego kolegę-jej ojciec  popatrzył na mnie zimnym wzrokiem był zdziwiony, podałem mu więc rękę.
-Dobry wieczór jestem Harry!
-Dobry wieczór to ja nie będę wam przeszkadzał-powiedział po czym jeszcze raz na mnie spojrzał i odszedł. Trochę się zawstydziłem wydawało mi się,że jej ojciec patrzył na mnie z pretensją. Było już ciemno Emy zapaliła lampę naftową i usiadła naprzeciwko mnie.
-To może ja pójdę nie chce ci przeszkadzać!
-Harry! skoro przeszedłeś to powiedz to co miałeś mi powiedzieć i nie martw się wcale mi nie przeszkadzasz.-miała rację skoro tu jestem to jej powiem. Najgorsze było to że bałem się jej reakcji. Napiłem się herbaty i zacząłem mówić.
-Nie wiem jak ci to powiedzieć Emy to dla mnie trudne!-powiedziałem zgodnie z prawdą. Emy spojrzała na mnie ciepłym wzrokiem a ja spuściłem głowę.
-Po prostu! Powiedz mi to prosto z mostu-rzuciła  Emily spokojnym głosem.
-No ale n ie wiem jak zacząć.
-Mam się bać?-zapytała uśmiechając się.
-Nie! Chociaż nie wiem jaka będzie twoja reakcja.
-To mów bo zaczynam się denerwować!-o boże dlaczego to takie trudne w domu ćwiczyłem to wymyślałem swoją wypowiedź. Wstałem ze swojego fotela i podszedłem do Emy, przykucnąłem obok niej, przełknąłem ślinę i złapałem ją za rękę. Emily popatrzyła na mnie mokrymi oczami była zdenerwowana ja też. Teraz wydawała mi się najpiękniejszą osobą na świecie miała takie piękne oczy, usta, włosy, dołeczki.
-Kocham cię Emily.

_______________________________________________________________________
Uffff....myślałam że w tym tygodniu nie zdążę nic napisać ale się udało..No i jak podoba się rozdział? Chciałabym pod tym rozdziałem zobaczyć mnóstwo komentarzy to byłoby bardzo miłe...ustawiłam nawet że można z anonimowego jeżeli ktoś nie ma  założonego konta...Kocham was Majka xd...



3 komentarze: